Duch Euro 2012 zawitał do Lichenia

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, które aktualnie rozgrywane na boiskach Polski i Ukrainy to wspaniałe sportowe wydarzenie, jakiego w naszym kraju jeszcze nie było. Dzięki Euro 2012 wielu kibiców z całej Europy ma szansę poznać nasz kraj, zwiedzić go, doświadczyć polskiej gościnności czy też zasmakować polskiej kuchni. Dziś w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu Starym pojawili się kibice piłkarskiej reprezentacji Chorwacji, która uczestniczy w mistrzostwach Starego Kontynentu.

Trzej fani ubrani w koszulki w charakterystyczną biało-czerwoną szachownicę podziwiali dziś licheńską bazylikę stając się akacją dla innych pielgrzymów zwiedzających i modlących się w świątyni.

Jak powiedział Anto Ravlić, kibic z Chorwacji, przyjechali do Lichenia, gdyż oprócz kibicowania na stadionach swojej drużynie narodowej chcą także zwiedzić najciekawsze miejsca w Polsce. W Licheniu pojawili się późno w nocy jadąc bezpośrednio z meczu grupowego, w którym wczoraj ich reprezentacja zmierzyła się w Poznaniu z Włochami:
„Byliśmy na dwóch meczach: w Gdańsku i Poznaniu. Na stadionie była wspaniała atmosfera. Tak samo na Starym Rynku w Poznaniu, na którym zgromadziło się 15 tys. chorwackich kibiców. Atmosfera była bardzo przyjazna. Byli tam zarówno kibice z Chorwacji, ale także z Irlandii i Włoch. Nie zabrakło oczywiście Polaków. Byliśmy bardzo miło przywitani przez Polaków. 15 tys. Chorwatów śpiewało „Poland, Poland”. To było niesamowite.”

Jak dodał Anto Ravlić grupa „C”, w której znajduje się Chorwacja, jest grupą katolicką (oprócz Chorwacji w niej jeszcze: Hiszpania, Włochy i Irlandia). Bardzo mile zaskoczyła ich postawa jednego z poznańskich sklepikarzy, którego zapytali o drogę. Jak wspomina zamknął on swój sklep i osobiście zaprowadził ich w miejsce, gdzie chcieli się udać.

Dzisiejszy pobyt w licheńskim sanktuarium jest dla nich jednym z etapów podróży po Polsce. O Licheniu dowiedzieli się od przyjaciela, który był tu wcześniej i zachęcał ich przyjazdu:
„Przyjechaliśmy późno w nocy. Rano nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom, że jest tutaj tak ogromny kościół. Z początku pomyślałem, że jest większy niż w Watykanie. Byłem w Watykanie, ale świątynia w Licheniu zrobiła na mnie ogromne wrażenie.”
W Licheniu spędzili dzisiejszą noc i poranek. Po zwiedzeniu licheńskiej bazyliki i wejściu na wieżę udali się w dalszą drogę.  

Dziś planują jeszcze dotrzeć do Katowic i Krakowa. Chcą także zobaczyć Oświęcim. W Wadowicach chcą zobaczyć dom, w którym wychował się papież Jan Paweł II. Dla Anto Ravlicia jest to pierwsza wizyta w naszym kraju, ale jak sam przyznał, na pewno jeszcze tu wróci, gdyż w Polsce czuje się jak u siebie w domu.

Licheń Stary, 15 czerwca 2012 r.

Anto Ravlic, kibic reprezentacji Chorwacji