Matka Boża Bolesna
podniesienie
SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ LICHEŃSKIEJ
BOLESNEJ KRÓLOWEJ POLSKI


 

Sanktuarium
 

Obok mnie żołnierz z młotkiem i gwoździami… zamykam oczy, nie chcę patrzeć jak będzie mnie przybijał do mojego bólu… W uszach słyszę tylko Twój krzyk

STACJA XI - JEZUS PRZYBITY DO KRZYŻA

HUK! Słychać jak wielkie krzyże upadają unosząc w powietrzu pył i piach. Potem cisza. Odwracam się jakby w zwolnionym tempie. Widzę Twój krzyż. Popychają Cię i rzucają na niego. Twoje ręce rozciągają tak brutalnie, aż zdaje mi się, że słyszę pękanie Twoich kości.

- Jezu - krzyczę i odwracam wzrok. Nie mogę na to patrzeć. Jeszcze przed chwilą wsłuchiwałeś się w to drewno, jakbyś słyszał wszystkie serca dla których tu idziesz, a teraz... teraz przybiją Cię do nich! Będziesz z nimi aż do swojej śmierci!
Spoglądam znów na Ciebie. Wbijają gwoździe w Twoje wykończone dłonie. Twój krzyk bólu rozdziera niebo. Jesteś taki prawdziwy! Nie zgrywasz bohatera! To tak strasznie boli, że Twój głos przenika każdą moją tkankę. Nie mogę tego słuchać. Mam wrażenie, że moje serce pęka. Osuwam się na kolana.

Nagle ktoś mnie szarpie. To żołnierze! Ciągną mnie na mój krzyż! Jezu, jak ja się boję! Staram się wytrwać, ale Ty jedyny wiesz, co czuję.
Nie wierzę! Do końca mojego życia będę żyć z tym balastem. Gwoździe będą mnie tak spajać z tym ciężarem, z moim wyrokiem, że nigdy, przenigdy nie zacznę już normalnie żyć! Lekarz krzyknął wyrok a ja... teraz... na zawsze... i już nigdy, przenigdy nie będę czuć szczęścia! ...tylko te potworne, zardzewiałe gwoździe...

Zaciskam zęby. zamykam oczy tak mocno, że mam wrażenie, ciemność jeszcze nigdy nie była tak ciemna! Przerażenie - to jedyne co czuję. Rozciągają moje ręce, niemal wyrywają z barku.
Czuję jak łza spływa po moim policzku, ale nie mam odwagi podnieść powiek.

Znowu słyszę Twój krzyk! Nie mogę tego znieść! Tak wiele uderzeń o Twój krzyż. Młot! Gwóźdź! Krzyk! Młot! Gwóźdź! Krzyk! Młot! Gwóźdź... cisza.

Otwieram oczy z przerażeniem. Żyjesz. Jeszcze żyjesz. Czuję ulgę i ból nie do wypowiedzenia. Patrzę na swoje dłonie, na ludzi wokół. Nie ma nikogo obok mnie. Gdzie żołnierze? Gdzie moje gwoździe??? Co się dzieje?

Podnoszę się niepewnie. Patrzę w Twoją stronę.
- Jezu! Twoje dłonie! - Krzyczę na całe gardło. - Twoje nogi - mówię już ciszej, gdy dostrzegam, że w każdej Twojej ranie po dwa gwoździe... moje gwoździe...
- ćśśś - szepczesz - Tak trzeba.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami

ZAPRASZAMY NA NASZE KANAŁY


20 września
Piątek

 
Wspomnienie obowiązkowe śww. Męczenników Koreańskich -
Andrzeja Kim Taegon, Pawła Hasang i Towarzyszy, męczenników
 
Rekolekcje: Jak przeżyć żałobę?
 
PROGRAM POSŁUGI

Bazylika
Msze święte
7.30, 10.00, 12.00, 16.00, 19.00
Nabożeństwa
kościół górny - nawa główna:
Różaniec: 18.00
Apel Maryjny: 21.00
Po Apelu Maryjnym procesja ze świecami
kościół górny - kaplica Serca Jezusowego:
Adoracja Najświętszego Sakramentu: 14.00 – 16.00
Koronka do Miłosierdzia Bożego: 15.00

Kościół św. Doroty
Msze święte
7.00, 17.00

Kościół Matki Bożej
Dziesięciu Cnót Ewangelicznych

Msza święta
7.30
 
Imieniny obchodzą:
Renata, Filipina, Eustachy
 
Okres liturgiczny: zwykły
IV tydzień psałterza
Kolor szat liturgicznych: czerwony
Rok liturgiczny: C, I
 
CZYTANIA Z DNIA
Pierwsze czytanie: 1 Tm 6,2c-12  
Psalm responsoryjny: Ps 49  
Ewangelia: Łk 8,1-3

realizacja LM Internet  LM Internet