Debugger:
393
------------ END ------------


Matka Boża Bolesna
b
SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ LICHEŃSKIEJ


 

Sanktuarium
 

Kliknij na temat aby dowiedzieć się więcej

  1. Tajemnica I: Zmartwychwstanie Pana Jezusa
    W Biblii czytamy fragment mówiący o Zmartwychwstaniu Pana Jezusa:
    „Maria stała zaś stała na zewnatrz grobowca płakała. Płącząc, pochyliła się w stronę grobu i zobaczyła, że tam, gdzie spoczywało ciało Jezusa, siedzi dwóch aniołów w białych szatach. Jeden w miejscu głowy, a drugi w miejscu nóg. Zapytali : 'Kobieto, dlaczego płaczesz ?'.Odpowiedziała im: 'Zabrano mojegoPana i nie wiem, gdzie go złożono'. Po tych słowach odwróciła się za siebie i zobacz yła stojącego Jezusa, lecz nie wiedziała, że to Jezus. A Jezus także zapytał: Kobieto, dlaczego płaczesz? Kogo szukasz? Ona, sądząc, że to ogrodnik, powiedziała do Niego: 'Panie, jeśli to ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go złożyłeś, a ja Go zabiorę.' Wtedy Jezus powiedział do niej: 'Mario!' Ona zaś odwróciła się do Niego i powiedziała po hebrajsku 'Rabbuni!', co znaczy: Nauczycielu.”
    Ewangelia według św. Jana 20, 11-16

    K O M E N T A R Z:
    Maria, jako pierwsza przychodzi do grobu Jezusa. Dostrzega same szaty i aniołów siedzących w miejscu, gdzie powinno leżeć ciało. Nie cieszy się. Nie zachwyca cudem Zmartwychwstania. Zaczyna płakać. Jest zrozpaczona. Aniołowie chcą uspokoić i pytają dlaczego płacze? Lecz ona nadal szuka swego Pana. Zdarza się, że jesteśmy jak Maria Magdalena. Niby jest dobrze, niby wypełniają się wszystkie słowa Chrystusa, a jednak nie rozumiemy. Wydaje nam się, że dzieje się tragedia, że wszystko nie tak, jak miało być. Nie zawsze chcemy wierzyć w słowa, które mówi nam Chrystus. Nadal szukamy woli Pana, a On już dawno objawił. Jezuz pokazuje się Marii, pyta, kogo szuka, lecz ona Go nie poznaje. Do nas Jezus mówi: spójrz, dzieje się to, co zaplanowałem, co dla Ciebie tak bardzo potrzebne, niezbędne... to, co ma dać Tobie szczęście. A my pytamy jakby niewidomi: Ale dlaczego? Gdzie jest mój Pan? Dlaczego wszystko dzieje się inaczej?
    Jezus nie unosi się, lecz spokojnie woła kobietę po imieniu. Dopiero wtedy poznaje swego Nauczyciela. Kiedy my wątpimy mimo cudu, jaki właśnie dzieje się przed naszymi oczami, Pan nie rzuca gromami, nie złości się, nie karze. Spokojnie woła nas po imieniu, któe sam nam nadał. On wie, że wtedy poznamy Jego głos, który zapisany i wciąż słyszalny jest w naszym sercu.
    Daje cud. My go nie widzimy. Daje szansę. My jej nie widzimy. Woła nas i pokazuje nam siebie. My Go nie dostrzegamy. Spokojnie, On weźmie nas za rękę i zawoła po imieniu. Nie bój się... Nawet jeśli nie zrozumiesz, czego On od Ciebie chce, nawet, jeśli usiądziesz zapłakany i w zupełnej bezsilności nie rozumiejąc, jaka jest Jego wola i co się za chwilę stanie...nie bój się...On sam Cię zaprowadzi.

    Módlmy się:
    - w intencji osób nie wierzących w Boga. Niech Pan dotrze do nich z wiadomością, że mimo tego, jaka jest ich wiara, On przy nich jest i dba o nich.
    - w intencji małżonków znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. Oby stanęli przed pustym grobem Chrystusa z wiarą, że ta pustka oznacza radość a nie beznadzieję.
    - za osoby starające się rozeznać wolę Pana. Niech Zmartwychwstały Chrystus weźmie ich za rękę i spokojnie wezwie ich po imieniu .

  2. Tajemnica II: Wniebowstąpienie Pana Jezusa
    W Biblii czytamy fragment mówiący o wstąpieniu Pana Jezusa do nieba:
    "Nie możecie znać czasu ani chwili, które zastrzegł sobie Ojciec. Otrzymacie jednak moc Ducha Świętego, któy zstąpi na was, i staniecie się moimi świadkami w Jeruzalem, w całej Judei, w Samarii i aż po krańce ziemi.
    A kiedy to powiedział, zobaczyli, jak uniósł się w górę, a obłok zabrał Go im sprzed oczu. Uporczywie wpatrywali się w niebo, gdy On odchodził. Wtedy stanęli przy nich dwaj mężczyźni ubrani na biało i powiedzieli: Galilejczycy, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Jezus został wzięty spomiędzy was do nieba, ale przyjdzie tak samo, jak Go widzieliście idącego do nieba."
    Dzieje Apostolskie 1, 7-11

    K O M E N T A R Z:
    Jezus, po swoim Zmartwychwstaniu przebywał wraz z uczniami i rozmiawiał z nimi. Tuż przed odejściem do Ojca, zapowiedział zesłanie Ducha Świętego, który ma ich umocnić, by poszli dalej nauczając narody. Uczniowie nie rozumieli początkowo tych słów. Nie wiedzieli do końca Kim jest ów Duch. Kiedy Jezus został uniesiony ku górze, apostołowie wpatrywali się w niebo tęskno patrząc za Chrystusem. Dwaj mężczyźni na biało ubrani, zapewne aniołowie, dziwią się temu zachowaniu i przypominają, iż Jezus wróci ponownie. Uczniowie nie wiedzieli jak mają sobie poradzić bez Chrystusa, szukali Go w niebie, wpatrywali się nie robiąc nic.
    Niekiedy zachowujemy sie podobnie. Kiedy powinniśmy wziąć sprawy w swoje ręce, zatroszczyć się o siebie i o innych, wpatrujemy się wyłącznie w niebo licząc, iż modlitwy rozwiążą każdy problem. Stoimy, nie robiąc nic. Chrystus uzdrawiając niewidomego, kazała mu pójsć obmyć oczy. Każe podjąć inicjatrywę a nie tylko czekać na cud. Jezus wskazuje inną drogę... Zachęca, by przy współpracy z Duchem Świętym, czerpiąc z Niego mądrość, męstwo, rozum... podjąć wysiłek ewangelizacji i pracy dla samego siebie. Jezus odchodzi pozostając wraz z nami obdarzając darami. W ten sposób rzeczywiście pozostaje z nami. Czas wstać i pójść działać w imię Chrystusa, dla swojego dobra, dla swojego prawdziwego szczęścia. 

    Módlmy się:
    - w intencji osób wątpiących i z poczuciem bezsilności. Niech czerpią swoją siłę z samego Chrystusa.
    - w intencji instuktorów, lekarzy i pomocników Naprotechnologii. Niech Pan obdarza ich siłą w niesieniu pomocy drugiemu człowiekowi. 
    - za osoby chore i przygnębione. Niech wpartując się w niebo przyjmują dary Ducha Świętego i idą niosąc pomoc sobie i swoim najbliższym stając się ewangelizatorami XXI wieku

  3. Tajemnica III: Zesłanie Ducha Świętego

    Tajemnica III: Zesłanie Ducha Świętego
    W Biblii czytamy fragment mówiący o zesłaniu Ducha Świętego na apostołów:
    "Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, byli wszyscy w tym samym miejscu. Nagle rozległ się szum z nieba, jakby gwałtownie wiejącego wiatru. I napełnił cały dom, w którym przebywali. Zobaczyli też języki podobne do ognia. Rozdzielały się one i na każdym z nich spoczął jeden. Wszystkich napełnił Duch Święty. Zaczęli mówić różnymi językami, tak jak im Duch pozwalał się wypowiadać. Przebywali wtedy w Jeruzalem mieszkańcy Judei i pobożni Żydzi ze wszystkich krajów świata. Kiedy usłyszeli ten szum zebrali się tłumnie. Zdumieli się, gdyż każdy z nich słyszał, że przemawiają jego własną mową. Dziwiąc się temu bardzo, mówili: Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie Galilejczykami? Jak to więc możliwe, że każdy z nas słyszy swą ojczystą mowę? tu Partowie, Medowie, Elamici, mieszkańcy Mezopotamii, Judei, Kapadocji, Pontu, Azji, Frygii, Pamfilii, Egiptu, części Libii położonej w pobliżu Cyreny i przybysze z Rzymu. Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie, a słyszymy, jak w naszych językach mówią o wielkich dziełach Boga
    Dzieje Apostolskie 2, 1-13

    K O M E N T A R Z:
    Zesłanie Ducha Świętego to ważne i zarazem symboliczne wydarzenie w życiu apostołów i całego Kościoła. Apostołowie czują się osamotnieni. Pozostają w zamknięciu, tęsknią za Chrystusem. Ten jednak obiecał im Pocieszyciela, obiecał, że nie pozostaną sami. Tak też się dzieje. Do apostołów zostaje posłany Duch, który ma ich prowadzić. Nie jest to pierwsze posłanie. Czytamy już przy śmierci Jezusa, że „przekazał ducha”, oddał Go. Apostołowie mają wsparcie w swej pracy ewangelicznej. Ale dzieje się coś więcej niż tylko pocieszenie uczniów i nauka chodzenia Bożymi drogami. Otrzymują oni zdolność przemawiania różnymi językami. Przebywający w Jeruzalem z różnych krajów w stanie zrozumieć to, co mówią apostołowie. Tu pojawia się ogromny symbolizm. Można powiedzieć, że Chrystus wprost  chce powiedzieć, że Jego Słowo ma dojść do najdalszych krańców ziemi. Nie ważne, czy jesteśmy wierzącymi czy niewierzącymi, Polakami, Rosjanami, Amerykanami, Afrykańczykami… Bóg i tak znajdzie do nas drogę, bo Słowo nie zna barier. Chrystus posyła Ducha, byśmy bez względu na rasę, poglądy i wierzenia, nie byli sami. Prowadzi nas drogą światła i sam pośle ludzi, którzy opowiedzą nam o „wielkich dziełach Boga”, o Jego wielkiej trosce i miłości. Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego na swojej drodze spotkałeś właśnie takich ludzi? Dlaczego ktoś nagle zaczyna dbać o Ciebie? A może wspomina, że nie jesteś sam? Właśnie tak Duch objawia Słowo, zwłaszcza to, które mówi, że „Bóg jest Miłością”.

    Módlmy się:
    - w intencji osób poszukujących Boga. Niech Pan pośle do nich ludzi, którzy będą swoim życiem i słowem głosili Jego słodkie Imię.
    - w intencji osób przygotowujących się do sakramentu bierzmowania i za wszystkich, którzy go przyjęli. Niech będzie on znakiem powołania każdego chrześcijanina, by stawać na drodze tych, którzy potrzebują ujrzeć „wielkie dzieła Boga”
    - za osoby potrzebujące wsparcia, zwłaszcza za małżeństwa borykające się z problemem niepłodności. Niech Duch otoczy ich nadzieją i stanie się pocieszeniem i świadectwem, że nie w tym osamotnieni.

  4. Tajemnica IV: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
    W Biblii czytamy fragment mówiący mieszkaniach w niebie, przygotowanych przez Chrystusa:
    "Niech wasze serca się nie trwożą. Wierzycie w Boga i  we Mnie wierzcie. W domu mego Ojca jest wiele mieszkań; gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Teraz idę tam, aby przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, to znowu powrócę i zabiorę was do siebie, abyście byli tam, gdzie Ja jestem."

    Ewangelia według św. Jana 14, 1-3

    K O M E N T A R Z:
    Kwestia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny nie została udokumentowana w Piśmie Świętym, ale prawdę przekazuje nam Tradycja. Nie jest ważne, czy stało się to rano, czy wieczorem, czy przy Maryi był święty Jan albo czy to stało się w jej domu, czy może gdzieś przeniesiono? Fakt ten niesie za sobą dużo głębszą prawdę, niż zbędne opisy geograficzne czy historyczne. Maryja staje się nijako świadectwem wypełniania się obietnicy, którą złożył Jezus na krótko przed swoją śmiercią. Jak radosna i niesamowita wieść, którą otrzymujemy. Nie musimy się już bać. Nic przed nami nie jest straszne; nie ma niczego, co może powodować nasz smutek. Idziemy tam, gdzie czeka na nas najpiękniejsze mieszkanie. Ale jak tam się dostaćIdą tam apostołowie, święci…a my? Gdzie jest miejsce dla nas? Właśnie tam! Chrystus mówi: „jest mieszkań wiele”nie kilka, nie dla wybranych… wiele, to znaczy na Ciebie czeka tam miejsce, sam je przygotowuję, mówi Jezus. Wiem o Tobie i czekam na Ciebie właśnie tam. Nie dlatego, że tak obiecałem i próbuję was przekonać do siebie, ale dlatego, że tak bardzo was kocham, że sam was zabiorę, bo chcę byście byli tam, gdzie Ja. Byście byli ze Mną. Na przykładzie Maryi, która najpełniej uwierzyła Słowu oraz słów, które wypowiedział Jezus słyszymy przepiękną prawdę: w wieczności potrzeba mi ciebie.

    Módlmy się:
    - w intencji osób cierpiących i umierających. Niech przyświeca im wiara, że tam, dokąd zmierzają czeka na nich Miłość i miejsce przez Nią przygotowane.
    - w intencji osób, które utraciły swoje dzieci w wyniku poronienia. Niech Pan pocieszy ich serca i da nadzieję, na spotkanie się z najbliższymi w wieczności.
    - za osoby samotne i pogrążone w smutku. Niech Pan podniesie ich na duchu i wskaże prawdę, nie pozostają samymi, gdyż czeka na nich Ktoś, kto wieczność chce spędzić właśnie z nimi.

  5. Tajemnica V: Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową Nieba i Ziemi

    "Na niebie ukazał się wielki znak. Kobieta obleczona w słońce. Pod jej stopamiksiężyc, a na jej głowiewieniec z dwunastu gwiazd. Jest brzemienna i krzyczy ogarnięta bólami i cierpieniem rodzenia. Ukazał się też inny znak na niebie: Oto wielki smok ognisty ma siedem głów i dziesięć rogów, a na głowach siedem diademów. Jego ogon ciągnie trzecią część gwiazd nieba i zrzucił je na ziemię. Smok stanął przed kobietą, która  miała urodzić, aby gdy tylko urodzi, pożreć jej dziecko. I urodziła synamężczyznę, który będzie pasł wszystkie narody laską żelazną. Jej dziecko zostało porwane przez Boga, przed Jego tron. Kobieta zaś uciekła  na pustynię, gdzie Bóg przygotował jej miejsce, aby tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni."
    Apokalipsa św. Jana 12, 1-6

    K O M E N T A R Z:
    Apokalipsa świętego Jana jest niezwykle trudną Księgą, pełną analogii, porównań oraz symboliki. Tradycja ujmuje powyższy fragment jako porównanie do Matki Bożej, spełniającej swoje posłanie jako Matka Chrystusa. Opis ten w sposób obrazowy ukazuje nam wagę Maryi w życiu świata. Ona, jako osoba pokorna, otrzymała ważne zadanie: urodzić i wychować Syna Bożego, który będzie walczył ze Smokiem, czyli szatanem. Jej rola w naszym życiu nie ulega wątpliwości. Dzięki jej wypowiedzeniu „Tak” narodził się Ten, który do dziś walczy o nas ze złem. Ową Niewiastę traktuje się również jako Kościół. Niezwykle ciekawi opis samego zła. Smok, o którym wspomina Apokalipsa ma siedem diademów, co oznacza jego panowanie nad ziemskimi królestwami. Jednak w trakcie opisu zauważamy, że ciągnie i zrzuca zaledwie trzecią część gwiazd, nie wszystkie, tylko część. Dalej czytamy, ma dziesięć rogów. Róg oznacza siłę. Jednak liczba dziesięć oznacza ograniczenie. Opisy te wskazują, zło nie jest wszechmocne i obezwładniające. Zło można pokonać. Zło nie jest siłą ostateczną. Pojawia się zatem Ta, na której głowie widoczny jest wieniec z gwiazd. Ta, która daje Syna niszczącego zło i walczącego z nim do końca. Zwycięża je. W dalszym opisie Maryja nijako uczy nas co czynić dalej, jak Bóg opiekuje się dalej nami. Kobieta ucieka na pustynię. Pustynia oznacza miejsce spotkania z Bogiem, ciszę, kontemplację i obecność Tego, który kocha i opiekuje się do końca.

    Módlmy się:

    - w intencji rodziców, którzy utracili swoje dzieci w wyniku poronienia lub już po narodzinach. Niech Pan spotka się z nimi na pustyni życia by dotknąć ich ukojeniem i spokojem.

    - w intencji osób, które odeszły od Boga i zwątpiły w Niego. Niech Pan ukaże im drogę i pewność, że On sam pragnie odpuścić i zwyciężyć każde zło grzech.  

    - za osoby smutne i pogrążone w rozpaczy. Niech rozkwita w nich wiara, że Ten, który silniejszy od wszelkiego zła i jego pana, podniesie człowieka z każdego upadku by ukazać mu swoje oblicze i obdarzyć niebieskim szczęściem.

14 grudnia 2017
Czwartek

Wspomnienie obowiązkowe
św. Jana od Krzyża,
prezbitera i doktora Kościoła
 
PROGRAM POSŁUGI

Bazylika
Msze Święte
7.30, 12.00, 18.00
18.00 Msza św. za wstawiennictwem
św. o. Papczyńskiego

Nabożeństwa
kościół górny - kaplica Serca Jezusowego:
Adoracja Najświętszego Sakramentu: 14.00-16.00
Koronka do Miłosierdzia Bożego: 15.00
Różaniec: 15.30

Kościół św. Doroty
Msze Święte
7.00, 17.00
Nabożeństwa
Jutrznia: 6.40
Roraty dla dorosłych: 7.00
Roraty dla dzieci: 15.30
Ku czci św. o. Papczyńskiego: 17.30

Kościół Matki Bożej
Dziesięciu Cnót Ewangelicznych

Msza Święta
7.30

Imieniny obchodzą:
Alfred, Izydor, Noemi

Okres liturgiczny: Adwent
II tydzień psałterza
Kolor szat liturgicznych: biały
Rok liturgiczny: B, II

CZYTANIA Z DNIA
Pierwsze czytanie: Iz 41, 13-20
Psalm responsoryjny:
Ps 145 (144), 1 i 9. 10-11. 12-13ab
Ewangelia: Mt 11, 11-15
realizacja LM Internet  LM Internet